Nie zamknijmy naszych dzieci na zawsze w domu...

Aktualizacja: 18 kwi 2020




Język ma moc. Dlatego sposób w jaki mówimy do naszych dzieci (zwłaszcza tych wrażliwych) często przekłada się na to w jaki sposób przeżywają otaczający je świat.

Siedzimy w domach już od dłuższego czasu dlatego z pewnością każdy rodzic musiał wytłumaczyć dziecku dlaczego nie może wyjść na plac zabaw, dlaczego nie idzie do szkoły czy przedszkola i dlaczego nie może pojechać do babci na niedzielny rosołek. Niezależnie od tego jak sami radzimy sobie z obecną sytuacja czy przeżywamy z nią spory lęk czy siedzenie w domu jest nam całkiem na rękę wszyscy musieliśmy zadbać o to by nasze dzieci zaakceptowały nową rzeczywistość.  


Komunikaty jakie mogły usłyszeć nasze dzieci to:

  • na zewnątrz jest niebezpieczny wirus

  • Nie dotykaj, bo się zarazisz

  • Nie podchodź, bo będziesz chory/a 

  • Wirusa nie widać, ale jest bardzo niebezpieczny

  • Nałóż maseczkę, bo będziesz bardzo chory/a


Chcemy czy nie chcemy w komunikatach o wirusie wszyscy siedzimy po uszy. Przyjdzie jednak moment kiedy drzwi naszych domów, place zabaw, przedszkola czy szkoły zostaną otwarte. 


Jak myślisz czy Twoje dziecko wybiegnie z domu z radością na twarzy? Czy może wirus, a raczej lęk przed nim zatrzyma je na dłużej w domu?


Już dziś wiadomo, że zdrowie psychiczne wielu dorosłych, ale również dzieci zostanie w czasie walki z wirusem zostanie porządnie nadszarpnięte. Dlatego by zadbać o to by Twoje dziecko łagodnie wróciło do zewnętrznego świata postaraj się zmienić narrację lęku na narracje bezpieczeństwa. 


Zamiast: Na zewnątrz jest niebezpieczny wirus

Możesz powiedzieć: Zostaniemy w domu, bo dom jest dla nas bezpieczniejszy.


Zamiast: Nałóż maseczkę, bo będziesz bardzo chory

Możesz powiedzieć: Nakładając maseczkę jesteśmy bardziej bezpieczny/a 


Zamiast: Wirusa nie widać, ale jest bardzo niebezpieczny

Możesz powiedzieć : Wirusa nie widać, dlatego teraz bezpieczniej pozostać w domu.


Koronawirus jest i jeszcze długo będzie z nami więc musimy się nauczyć z nim żyć.


Zamieńmy poczucie lęku na poczucie bezpieczeństwa, by nie zatrzymać dziecka w domu dłużej niż będzie taka potrzeba. 



Jeśli podoba Ci się mój wpis, proszę udostępnij go innym.

Polub moją stronę na Facebooku




Foto by Jan Tinneberg



2,049 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Mizofonia