Lęk: O wirusie … wszyscy wiemy o którym




Nie planuje siać paniki, ona już jest zasiana. Informacjami o wirusie od kilku miesięcy żyje cały świat. Mówią o nim wszyscy, mówią dorośli i mówią też dzieci.

Można się oczywiście spierać czy ta cała uwaga i czy podjęte miary są potrzebne czy nie, ale ja nie o tym. Ja o tym, że obecny czas może być dość trudny dla dzieci, którym silny lęk nie jest obcy. Zamykane są szkoły, wokół słyszymy o ograniczeniu imprez, o ludziach objętych kwarantanną, wszyscy z policyjną uważnością obserwują jak myjemy ręce i czy kichamy w odpowiednią część rękawa. Napiszę to jeszcze raz: dla dzieci wrażliwych czy lękowych może to być dość trudny czas.

Jak w takim razie rozmawiać z dziećmi o wirusie i ogólnie o globalnych zagrożeniach, by nie dołożyć stresu, ale również nie udawać, że czegoś nie ma skoro jest.


Po pierwsze: Uczciwość

Uczciwość polega na tym bo podzielić się z dzieckiem tym co wiemy w sposób prosty, ale całościowy. Oczywiście nie chodzi o to by zalać dziecko wszystkimi informacjami jakie sobie skrupulatnie każdego dnia gromadzimy. Ani żeby z dzieckiem siedzieć na sofie jak na tykającej bombie i zliczać nowe potwierdzone przypadki zarażenia. Chodzi o to by powiedzieć co wiemy oraz to co jest ważne dla naszego dziecka. W zależności od wieku te informacje mogą się różnić. Podstawowe informacje to takie, że koronawirus to wirus, który rozprzestrzenia się podobnie do grypy dlatego ważne jest mycie rąk! i nie branie palców/rąk do buzi. Od dłubania w nosie też trzeba się powstrzymać, a kichając należy zakryć porządnie usta (nie dłonią). (Na pewno znacie już to wszystko na pamięć). Jeśli dziecko boi się, że się zarazi, nie musimy zapewniać, że na pewno tak się nie stanie, bo tego oczywiście nie wiemy. Zamiast dawać takie zapewnienia, lepiej powiedzieć dziecku czego się może spodziewać. Czyli, że zarażenia koronawirusem u większości wygląda podobnie do zwykłej grypy, a szanse, że symptomy będą u dziecka wymagać szpitalnego leczenia są znikome.

W skrócie: informacja ma być prosta i na temat.


Po drugie: Wysłuchaj obaw swojego dziecka

Jeśli punkt pierwszy zadowoli Wasze dziecko to świetnie, ale może być i tak, że u dziecka u którego uaktywnił się podwyższony lęk, bycie uczciwym nie wystarczy. Ważne by porozmawiać z dzieckiem o tym co dokładnie w tej całej sytuacji go martwi. Nie znaczy to, że musimy mieć gotowe odpowiedzi i jakieś konkretne zapewnienia czy rozwiązania, ale by usłyszeć dziecko i jego obawy. Dobrze by dziecko poczuło, że dla kogoś jego obawy są ważne (niekoniecznie racjonalne), żeby poczuło się zaopiekowane i zrozumiane. W momencie emocjonalnego chaosu opiekun może pomóc dziecku nazwać to co przeżywa. Pamiętacie jeszcze, że lęk nazwany to lęk pokonany? (było o tym TUTAJ), możecie tą wiedzę użyć i teraz. Nawracający lęk można nazwać i starać się uświadomić dziecku, że to tylko uczucie, przejściowy stan. Rozmawiając z dzieckiem używajmy nie tylko logiki (ona oczywiście jest bardzo potrzebna), ale również pełnej akceptacji przeżywanego stanu. Unikaj zaprzeczenia i ignorowania tego co odczuwa dziecko. Akceptacja tego co się z nim dzieje i wspólna rozmowa o tym jak można sobie poradzić pozwoli dziecku poczuć się bezpiecznie.


W skrócie:

Zamiast mówić: Przestań, bo zupełnie nic się nie dzieje!

Lepiej powiedzieć: Słyszę twoje obawy i jestem przy Tobie. Rozumieniem, że możesz się czuć zaniepokojony dlatego jeśli tego potrzebujesz możemy o tym porozmawiać i wspólnie pomyślimy jak sobie w tym czasie poradzić.


Po trzecie: Ogarnij siebie (punkt ostatni, ale z pewnością nie najmniej ważny)

Panika, lęk czy chaos są tak samo (jeśli nie bardziej) zaraźliwe jak sam koronawirus! Jeśli dziecko będzie czuć Twój lęk, Twoją panikę, na pewno mu się udzieli. Jeśli ciężko Ci zapanować nad własnymi uczuciami, ogranicz dostęp do informacji, czytaj tylko wartościowe źródła i zamiast poddawać się wirowi globalnego zaniepokojenia, spójrz na statystyki. Skup się na higienie, a w międzyczasie znajdź rzeczy, które pomogą Ci się zrelaksować. Może włącz dobrą muzykę, napij się melisy, ... cokolwiek Ci pomaga. Twoje dziecko patrzy!

Dobra wiadomość jest taka, że ten cały chaosu może stać się dobrym czasem dla Was. Czasem na rozmowę o tym jak radzić sobie z takimi sytuacjami, jak dbać o własne zdrowie, również jak być empatycznym i rozsądnym członkiem społeczeństwa.

W skrócie: Zachowaj spokój


Wszystkim życzę zdrowia oraz SPOKOJU!



Jeśli podoba Ci się mój wpis, proszę udostępnij go innym.

Polub moją stronę na Facebooku




Foto: Wix

Wpis inspirowany tekstem: Coronavirus talking points by Tina Bryson




© 2019 by Podwójnie Wyjątkowi 

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE, KOPIOWANIE CAŁOŚCI LUB FRAGMENTÓW BEZ ZGODY AUTORA ZABRONIONE