Zachowanie a potrzeba bezpieczeństwa

Macie może takie okulary, które jak założycie to sprawiają, że patrząc na te ” złe” zachowania dziecka , zamiast wizji konsekwencji i kary, macie w sobie ogromną uważność na ukryte pod tym zachowaniem potrzeby i przyczyny?

Jeśli nie, to koniecznie znajdźcie takie okulary … w sobie, bo otworzą przed Wami nowe możliwości zadbania o siebie, o dzieci oraz o Waszą relację.




Powiadają, że” nic nie dzieje się bez przyczyny” i może tak jest, ale wydaje się, że interpretacja przyczyn zachowań dzieci jest niezwykle różnorodna i zależna od naszej uważności na indywidualne potrzeby i ograniczenia dziecka. Dlatego jeśli Julka kolejny raz kopnęła koleżankę z klasy, to dla wielu przyczyną jest to, że Julka jest złą dziewczynką, a konsekwencją będzie to, że dostanie uwagę do dzienniczka, a w domu na dokładkę jakąś adekwatna karę.

Zakładając nasze, uważne okulary, szybko zauważycie, że pod tym kopniakiem kryje się dużo więcej. Przy okazji ciężko Wam będzie widzieć to zachowanie jako manipulację, wymuszanie, zły charakter, cwaniactwo….itd.

W takim razie jaka jest przyczyna agresywnych, buntowniczych zachowań dzieci?

Dzisiejsza wiedza ukazuje nam jasno, że na zachowania musimy patrzeć jak na górę lodową, gdzie zachowanie, które widzimy to tylko jej wierzchołek, a cała prawda o przyczynie i potrzebie, schowana jest głęboko pod wodą. Kryje się tam wiele trudności, brak niektórych umiejętności, duża wrażliwość, poczucia krzywdy, bólu, niektórzy też zaoszczędzą sobie wnikliwego poszukiwania i zamkną to w kilku literach ADHD, ASD, ODD, PDD-NOS itd.

Dużo tego, prawda?

Niby dużo, ale Stephen Porges, neurobiolog, dyskusję o przyczynach zachowania nam mocno ułatwił. Wszystko dlatego, że zwrócił uwagę, na to, że analizując zachowania bez poznania ich bliskiej relacji z autonomicznym układem nerwowym, nie do końca ma sens. Teoria poliwegalna, którą stworzył, jasno wyjaśnia, że jeśli zwrócimy uwagę na to, że naszą podstawową potrzebą jest potrzeba poczucia bezpieczeństwa, to dążenie do unikania zagrożeń i dyskomfortu jest tym, co kieruje ludzkim zachowaniem. Jeśli tego bezpieczeństwa nie odczuwamy to naszą naturalną reakcją jest wykorzystanie adaptacyjnych zachowań, które ograniczają się do walki/ucieczki lub zamrożenia. Nie jest to świadomy wybór, ale odpowiedź na reakcje układu nerwowego na nasze doświadczenia. Myśląc o sytuacji szkoły, ale również domu, wydaje się, że reakcje znacznie łatwiej nam przyjąć zamrożenie, bo takie zachowanie po prostu nam mało przeszkadza. Co innego, jeśli odpowiedzią na zagrożenie jest walka lub ucieczka, wtedy taki dzieciak wszystkim wokół ”ciśnienie podnosi”.

Powiecie, no bez przesady! Przecież to Julka jest tutaj tym prawdziwym agresorem. To druga, nic, zupełnie nic, jej nie zrobiła, więc czym niby czuje się ta pierwsza zagrożona?

Patrząc tylko i wyłącznie na ten czubek góry lodowej i widoczne dla oczu zachowanie, możecie mieć racje. Jednak w teorii poliwegalnej nie chodzi jednak tylko o obiektywne poczucie bezpieczeństwa, ale o podświadome wykrywanie zagrożenia, takiego o którym może sama Julka nie wie. Nie wie, ale czuje, a jej układ nerwowy wykrywa i reaguje. Skoro Julka nie czuje, że jest bezpieczna i tylko to poczucie bezpieczeństwa może ją przywrócić do równowagi, to łatwo można sobie wyobrazić, że krzyk, kara, szarpanie i jakakolwiek forma przemocy na pewno jej nie pomoże. Poza tym, mimo, że Julka wie, że kopać nie należy to mało ją ta wiedza wspiera, jeśli jej ciało czuje inaczej. Na dodatek wylewanie kolejnych głośnych żali, że jak to ??, dlaczego?? i że następnym razem to… niewiele Julce oferuje w osiągnięciu poczucia bezpieczeństwa.

W takim razie co pomoże?

Pomoże świadomość, że nasze ciało i mózg działają razem! Żeby Julka mogła czuć się bezpiecznie, jej układ nerwowy również musi czuć, że wokół nie ma żadnego zagrożenia! Dlatego należy założyć uważne okulary i przyjrzeć się jakie Julka ma potrzeby i co sprawia, że czuje się zagrożona. Kluczowa nie będzie kara, ale ko-regulacja! Czyli spokój otaczających ją dorosłych, bo tylko tacy pomogą jej wrócić do równowagi. Kiedy ta równowaga i bezpieczna relacja będzie Julce dostępna, to i ona będzie mogła korzystać z narzędzi, które do tej pory poznała, by czuć się dobrze i tworzyć bezpieczne relacje dla siebie i innych.

2 wyświetlenia

© 2019 by Podwójnie Wyjątkowi 

WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE, KOPIOWANIE CAŁOŚCI LUB FRAGMENTÓW BEZ ZGODY AUTORA ZABRONIONE